Dziecko i pieniądze

przez | 16 maja 2019

Dziecko i pieniądze, czyli edukacja finansowa dla najmłodszych

Czy Twoje dziecko wynosi jakąś wiedzę o pieniądzach ze szkoły?

Głównie taką, że pieniądze trzeba brać od rodziców i dostarczać do szkoły na nieustające składki.

A to na kwiaty z okazji Dnia Nauczyciela, na wyjście do kina, na wycieczkę czy zajęcia dodatkowe, itp.

Może jestem trochę niesprawiedliwa i gdzieś w trakcie matematyki pojawia się zadanie tekstowe ze słowem pieniądze, ale zdaje się na tym nauczanie się kończy.

Nie umiem niestety odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje.

Zdecydowanie praktyczniejsze od wykucia na pamięć królów Polski wydaje mi się uzyskanie informacji o podatkach, domowym budżecie i unikaniu długów.

Nie, żebym miała jakieś zastrzeżenia do nauki historii, wręcz przeciwnie, uważam jednak, że przydałaby się odrobina wiedzy praktycznej.

Jestem jednak dziwnie spokojna, że wiele wody w Wiśle upłynie, zanim w programie szkolnym pojawią się proste informacje praktyczne, które nauczą twoje dziecko zarządzania pieniędzmi.

Tymczasem jednak wszystko w twoich rękach i to Ty musisz zająć się edukacja finansową Twoich dzieci.

Dziecko i pieniądze – podstawowa wiedza

Co dzieci o pieniądzach wiedzieć muszą koniecznie?

Po pierwsze i to już najmłodsze, muszą wiedzieć, że pieniądze nie rosną na drzewach. A nawet gdyby rosły, to zbieranie ich to już praca.

Łatwo więc dziecku wyjaśnić, że rodzice do pracy chodzić muszą, tak jak ono musi chodzić do szkoły.

Praca jest działaniem, które powinno przynosić określony rezultat finansowy.

A jaki powinien być ten rezultat? Ano właśnie taki, żeby pozwolił na zaspokajanie potrzeb takich jak choćby wspomniane składki szkolne i wyjścia do kina.

W tym momencie przychodzi czas na uświadomienie dziecku czym różni się potrzeba od zachcianki.

Potrzeba, czyli kurtka zimowa, a nie zachcianka czyli kolejna zabawka.

Zrozummy się dobrze: nie wymarzona zabawka kupiona z okazji urodzin tylko siódma zabawka, bo tak pięknie wygląda w reklamie i „wszyscy już ją mają”.

Ucz dziecko, że powinno być świadomym konsumentem, świadomie podejmującym decyzje finansowe.

Warto też, aby dziecko pojęło, że czasem odmówienie sobie jednej, małej zachcianki pozwoli na zrealizowanie dużo większego marzenia za jakiś czas.

Wdrożysz mu tym samym ideę systematycznego oszczędzania. Ważne, by marzenie było ważne i atrakcyjne dla dziecka, a jakiś czas precyzyjnie określony i niezbyt długi.

Ty też nie lubisz czekać, prawda?

Dobrą praktyką może również być np. założenie latorośli bankowego rachunku młodzieżowego.

Ranking kont dla dzieci można znaleźć np. na stronie https://darmowekontobankowe.org/konto-dla-dziecka/

Takie produkty są przeważnie bezpłatne. A w znaczącym stopniu mogą przyczynić się do zwiększania u dziecka świadomości o finansach w praktyce.